Ale weekend...
Najlepsze rzeczy zdarzają się bez wielkich planów i na ostatnią chwilę. A ponieważ my do wielbicieli planowania nie należymy a naszą maksymą jest “hej przygodo” to dopiero w środę okazało się, że ruszamy w podróż na tzw. długi weekend. Nasza wyprawa zaczęła się w czwartek o 6 rano... jak my nie lubimy wstawać tak wcześnie… :-D
W Gdyni czeka na nas prom Stena Line, płyniemy do Szwecji, zwiedzać Karlskronę i spędzić romantyczny weekend we dwoje na morzu i na lądzie.
Ahoj przygodo!
Grunt to poznawać nieznane...
Nasze podróże: