Ale weekend...

 
 


Najlepsze rzeczy zdarzają się bez wielkich planów i na ostatnią chwilę. A ponieważ my do wielbicieli planowania nie należymy a naszą maksymą jest “hej przygodo” to dopiero w środę okazało się, że ruszamy w podróż na tzw. długi weekend. Nasza wyprawa zaczęła się w czwartek o 6 rano... jak my nie lubimy wstawać tak wcześnie… :-D

W Gdyni czeka na nas prom Stena Line, płyniemy do Szwecji, zwiedzać Karlskronę i spędzić romantyczny weekend we dwoje na morzu i na lądzie.

Ahoj przygodo!

 

Grunt to poznawać nieznane...

Nasze podróże:

WeddingTrip 2009../WeddingTrip/Welcome.html
EuroTrip 2008../EuroTrip/start.html